Pupilla Libertatis


GPS
 
strona główna · działy · tagi · o autorze · szukaj · niepodległy.pl  
 

Idee2019.09.09 21:26

Rozdział od państwa

 
 
Większość dawnych cywilizacji była oparta na tym, że religia była kwestią polityczną. Religia była ściśle powiązana z państwem. Władza była budowana i utrzymywana przy pomocy religijnych wierzeń.
 

       Bardzo ważnym cywilizacyjnym osiągnięciem było oddzielenie tych dwóch kwestii - nastąpił rozdział Kościoła od państwa. Urzędnicy państwowi nie mogą być kapłanami, kapłani nie mogą być urzędnikami państwowymi. To jest dobre i słuszne. To dawne mieszanie władzy z wiarą było szkodliwym zabobonem. To szkodziło i państwu, i religii.

       I dokładnie takim samym zabobonem jest mieszanie państwa z edukacją czy służbą zdrowia. Kiedyś cywilizacja się rozwinie, zmądrzeje i nastąpi rozdziała państwa od edukacji i służby zdrowia. Dziś nauczyciel czy lekarz to są urzędnicy państwowi - państwo ich zatrudnia, państwo im płaci pensje. Najwyższy czas zerwać z tym destrukcyjnym zabobonem. Uważam, że należy przeprowadzić rozdział państwa i edukacji, rozdział państwa i lecznictwa.

       Edukacja i służba zdrowia powinny być prywatne, tak jak prywatne są Kościoły. Słusznym jest to, że Kościół jest organizacją całkowicie odrębną i niezależną od państwa. Dokładnie tak samo odrębne powinny być szkoły i szpitale.

       Państwo jest to organizacja, która zajmuje się tworzeniem prawa oraz ustanawia aparat przemocy, który to prawo wykonuje. Nie ma żadnego powodu by tego legislatora i te instytucje siłowe mieszać z religią, z jakimiś wierzeniami czy rytuałami. Dokładnie tam samo nie ma żadnych powodów, by ten aparat przemocy zajmował się uczeniem czy leczeniem.

       Sacrum i profanum to są dwa odrębne porządki - powinny być od siebie wyraźnie oddzielone i kulturowo, i politycznie. I tak się w naszej cywilizacji dzieje. I dokładnie tak samo czymś kompletnie innym jest stanowienie i wykonywanie prawa, oraz uczenie czy leczenie. Kompletnie bez sensu jest to, by aparat przemocy zajmował się edukacją czy zdrowiem. Nauczyciele i lekarze, tak samo jak księża, nie powinni być państwowymi urzędnikami, nie powinni być przez państwo opłacani.

       Państwo się od religi odczepiło - i powinno się wreszcie odczepić od edukacji, służby zdrowia i wszelkich innych spraw, które nie są polityczne. 

Grzegorz GPS Świderski

 
 

PS. Notki powiązane: 

 

 
492 odsłony   (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: gps65, państwo, cywilizacja, Kościół, edukacja, szkolnictwo, służba zdrowia.
Re: Rozdział od państwa 
miarka, 2019.09.10 o 04:20
"To dawne mieszanie władzy z wiarą było szkodliwym zabobonem".

Nie, nie, to nie o to chodzi. Takie myślenie już się skompromitowało.
Tam gdzie zabraknie wiary zaczyna się ideologia, a miejsce duchowości zajmuje nademocjonalizm z emocjami i chciejstwami magicznymi, z myśleniem życzeniowym silniejszymi jak rozum i uczucia.
- I te ideologie, z satanizmem, poprawnością polityczną i prawnictwem wynoszącym prawo ponad ludzkie wartości - nawet stanowiące "sprawiedliwość" i "prawdę" stają się nowymi religiami z różnymi symbolami i rytuałami oraz kapłanami celebrującymi "świeckie" obrządki.


"I dokładnie takim samym zabobonem jest mieszanie państwa z edukacją czy służbą zdrowia(...) Uważam, że należy przeprowadzić rozdział państwa i edukacji, rozdział państwa i lecznictwa".

Tu jeszcze trzeba dodać wiele rzeczy np. armię, infrastrukturę, zasoby terytorium państwa - ziemi, zwłaszcza uprawne, lasów, wody, geotermii i minerałów, monopole, branże strategiczne, i surowcowe, wolne rynki i przestrzenie, potencjał ludzki czy rolniczy oraz zasoby dóbr publicznych, z dobrem wspólnym Narodu którego to państwo jet i samym państwem - jednym z tych dóbr.

Całe to bałamutne "należy" na rzecz przejęcia tych funkcji przez biznes prywatny? - przecież to by był ciężki idiotyzm. To jest dopiero zabobon - naiwna wiara że prywatny lepiej gospodaruje.
Idiotyzm na którym stoi i faszyzm, i korporacjonizm-syjonizm-globalizm.

- Bo owszem, prywatny gospodaruje, ale na swoją korzyść, a nie korzyść Narodu i jego państwa.
- Gospodaruje ale zawłaszcza korzyści, nawet wywozi je bez przeszkód za granicę, ale kosztami i stratami, oraz konsekwencjami konieczności naprawiania wszystkiego co zepsuje w sferze społecznej to już obciąża społeczeństwo, albo i tylko Naród.
- Prywatny gdy wyrasta na na "grubą rybę" staje się drapieżnikiem, wrogiem wewnętrznym budującym państwo w państwie, albo zdrajcą dołączającym do wrogów zewnętrznych państwa żeby dokonywać jego wrogiego przejęcia.


I owszem - te wszystkie branże nie powinny być w bezpośrednim zarządzie władz państwowych, tylko że oddanie ich w ręce prywatne przez państwo jest jeszcze gorsze, dużo gorsze, destrukcyjne i samozatraceńcze.

Tu problem jest inny. Problemem jest państwo faszystowskie, republikańskie i oligarchiczne zarazem, państwo uzurpatorskie i terrorystyczne zarazem zdolne wymuszać swoją wolę (nawet wyzbytą moralności).
Państwo faszystowskie zmierza ku zawłaszczeniu wszystkiego.


To państwo z Twojej wizji to jest nie nasze państwo, nie nasza matryca państwa. Nasze państwo jest państwem narodowym Narodu Polskiego. Cele Narodu Polskiego są celami priorytetowymi.

Przecież to wszystko jest własnością, i to własnością całego Narodu, jego dobrem wspólnym niezbywalnym.
Państwo gdyby to mogło prywatnym legalnie sprzedać musiało by najpierw samo się uwłaszczyć, upaństwowić narodowe.
- Musiało by najpierw zagrabić to co do niego nie należy i należeć nie może, a dopiero sprzedać prywatnym, zwykle zresztą paserom tego co zrabowało Narodowi, albo na zlecenie paserów, czy jakichś banksterów czy innych przekrętów.

Na coś takiego Naród Polski pozwolić nigdy nie może.


"Państwo jest to organizacja, która zajmuje się tworzeniem prawa oraz ustanawia aparat przemocy, który to prawo wykonuje".

Owszem, jest taka praktyka państwa faszystowskiego. W demokracji czy w państwie monarchicznym nie rządzi organizacja ani jej władze a Naród - monarcha jest królem Narodu. Tam gdzie jest jednocześnie dyktatorem praw, faktycznym suwerenem, a odchodzi z drogi cnoty i moralności mamy najgorsze tyranie.
W demokracji państwo jest państwem prawa - prawa sprawiedliwego i wspierającego cele sprawiedliwości, zwłaszcza dobra z priorytetem dobra wspólnego Narodu, moralności oraz człowieczeństwa dojrzałego i świętości narodowych.


"Sacrum i profanum to są dwa odrębne porządki - powinny być od siebie wyraźnie oddzielone i kulturowo, i politycznie".

Widzę tu jakieś tendencje masońskie ("loża profanki"). Nic z tego. Państwo ma obowiązek chronić sferę sacrum i nie może mieszać porządków w systemie wartości Narodu. Wartości polityczne zawsze muszą pozostawać wartościami niższego rzędu jak wartości ludzkie, wartości duchowe.
Bez ochrony sfery sacrum można mieć tylko masonizmy czy inne satanizmy.


"Nauczyciele i lekarze, tak samo jak księża, nie powinni być państwowymi urzędnikami, nie powinni być przez państwo opłacani".

Pewnie. - Starczy kazać obywatelom za to płacić a nie dać Narodowi możliwości godnego zarobku i zmieniamy się w naród idiotów, biedaków i umierających, a do tego bez nadziei...
Przecież jak tu wejdą biznesmeni to będą zainteresowani wyłącznie zyskiem, a więc będą "kształcili" jak najwęższe specjalności, a "leczyli" tak aby chorób nie wygaszać, a "prywatni księża już by dbali nie o życie wieczne wiernych, a o ich dobre relacje z satanistami "dającymi zarobić", relacje "na tu i teraz".


"Państwo się od religi odczepiło - i powinno się wreszcie odczepić od edukacji, służby zdrowia i wszelkich innych spraw, które nie są polityczne".

Nie, od polityki też. Od stanowienia polityki dla państwa oraz praw wewnątrz których mają funkcjonować władze jest Naród którego to państwo jest. - Nie jest państwo czy jego władze państwowe. One (wraz z gospodarką i ekonomią - też dziedzinami polityki) muszą być poddane ścisłej kontroli przez Naród, Naród Polski.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rozdział od państwa   
Jola, 2019.09.10 o 09:51
Państwo, business i kościół rządzą się innymi zestawami zasad.Przenikanie się tych instytucji, gdzie przykładem jest święcenie supermarketów, albo państwo finansujące instytucje kościelne, czy choćby zwalniające je z podatku to nieprawidłowość. Co powiesz na to, że kościół prowadzi szpital na zasadach pełnej odpłatności- to jest business = zysk.
Takie przemieszanie nie sprzyja czytelności celu działania instytucji państwa,businessu,czy kościoła.
Prawo w państwie ma być stanowione jako zestaw zasad regulujących harmonijne działanie instytucji i obywateli. Aparat represji,czy ścigania dotyczy tych,którzy te zasady łamią. Dokładnie tak jak dekalog reguluje życiem osób wierzących.Tylu mamy nieuczciwych chodzących do kościoła,przyjmujących komunię bez spowiedzi i jakby nic się nie stało? Czy tak postępuje kościół będący w zgodzie z dekalogiem?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rozdział od państwa 
miarka, 2019.09.10 o 12:47
"Państwo, business i kościół rządzą się innymi zestawami zasad.Przenikanie się tych instytucji, gdzie przykładem jest święcenie supermarketów, albo państwo finansujące instytucje kościelne, czy choćby zwalniające je z podatku to nieprawidłowość".

Raczej nie jest a może być nieprawidłowość. Np święcenie supermarketów może być w intencji kierowania się w ich funkcjonowaniu jako instytucji duchowością katolicką i nie ma w tym nic złego, ale może być i rozumiane jako wkupienie się w łaski bóstwa opiekuńczego niezależnie od praktyki funkcjonowania, a wtedy to jest już mocna nieprawidłowość i faktyczne pogaństwo.
Finansowanie instytucji kościelnych przez państwo może być jak najbardziej słuszne w sytuacji gdy to państwo spowodowało trudności ekonomiczne w funkcjonowaniu Kościoła - tu mamy przykład, gdy upaństwowione zostały dobra kościelne z których dochód miał zasilać działalności społecznie użyteczne Kościoła, i drugi, gdy wskutek nieprawidłowości w funkcjonowaniu władz państwowych obywateli, a zarazem członków Kościoła nie stać na sfinansowanie tych społecznie użytecznych jego funkcji.


W państwie wszelkie działalności społecznie użyteczne a funkcjonujące "po kosztach własnych" a po to aby inni mogli funkcjonować normalnie powinny być zwalniane z podatku, i jest to w pełni uzasadnione jako sprawiedliwe.


"Co powiesz na to, że kościół prowadzi szpital na zasadach pełnej odpłatności- to jest business = zysk".

Niekoniecznie. - Nawet instytucje "pobierające pełną odpłatność od pacjentów" jeśli zyski kierują na zaspokojenie potrzeb koniecznych Kościołowi dla pełnienia ich działalności społecznie użytecznych, a zostają zwolnione przez państwo z podatków, zostają zwolnione prawidłowo. To to samo co by finansowały takie działalności z powodu własnej winy, a więc dla przywracania zaburzonej przez siebie sprawiedliwości.


"Prawo w państwie ma być stanowione jako zestaw zasad regulujących harmonijne działanie instytucji i obywateli".

Nie. To że jest taka praktyka to nie znaczy że nie jest to patologia. - Bo prawo to ma być stanowione przez Naród którego to państwo jest. To państwo funkcjonuje "w prawie" ("państwo prawa", w który władzom wolno tylko to, na co im prawo pozwala (a obywatelom to wszystko czego im prawo nie zabrania)). Nie może być tak żeby władze państwowe samouprawniały się do jakichś działań czy zaniechań swoich powinności. - To by groziło najgorszymi patologiami, np. to by było państwo faszystowskie.
Natomiast to "harmonijne działanie instytucji i obywateli" to ma organizować Naród, a dokładnie to jego spójny system wartości, w szczególności jego moralność jako stabilizator moralnego ładu życia publicznego w państwie.

- Dopiero z tego spójnego systemu może wynikać spójny, a więc sprawiedliwy system praw dla państwa.


"Aparat represji,czy ścigania dotyczy tych,którzy te zasady łamią. Dokładnie tak jak dekalog reguluje życiem osób wierzących".

A tutaj to się uśmiałem. Nie, nie dokładnie. Dekalog nie przewiduje represji, a jedynie ostrzega przed logicznymi konsekwencjami przyczynowo-skutkowymi. Wierni wciąż pozostają ludźmi wolnymi.
Owszem, Dekalog reguluje życie wiernych, ale przez wprowadzanie podstawowych elementów spójnego systemu wartości budującymi ich duchową i celową zgodność, oraz możliwości ich uczciwego porozumiewania się, odczytywania intencji wyrażanych ich słowami, decyzjami i czynami.
Dekalog nie funkcjonuje z mocy prawa a moralności, prawości i sprawiedliwości.
Oczekiwanie że Kościół będzie stał z batem prawa na odstępców od wiary to jakaś herezja. - Co najwyżej może wykluczać heretyków i bluźnierców z obrębu swoich instytucji, czy z grona swojej wspólnoty.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
 
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Suwerenność
miarka → Lcoyote
Re: Suwerenność
Lcoyote → GPS
Re: Mordy polityczne
interesariusz → GPS
Re: Mordy polityczne
GPS → Ikulalibal
Re: Mordy polityczne
Ikulalibal → GPS
Re: Jak powstanie silna sztuczna inteligencja?
Ikulalibal → GPS
Re: Sztuczna inteligencja będzie miła i przyjazna
Ikulalibal → GPS
Re: Wolność to mobilność
Ikulalibal → GPS
Re: Wolność to mobilność
GPS → Ikulalibal
Re: Wolność to mobilność
Ikulalibal → GPS
Re: Wolność to mobilność
GPS → Ikulalibal
Re: Wolność to mobilność
Ikulalibal → GPS
Re: Wolność to mobilność
GPS → Ikulalibal
Re: Wolność to mobilność
Ikulalibal → GPS
więcej…